Rest
Wszystkie artykuły

Tłumaczenie karty restauracji: co się tłumaczy, a czego się nie rusza

Przepuść kartę przez zwykły translator, a dostaniesz zdania technicznie poprawne i handlowo bezużyteczne. Nazwy dań to w połowie język, w połowie marka, a te fragmenty, które gość naprawdę potrzebuje mieć przetłumaczone, nie są tymi, na których skupia się translator. Oto jak zdobyć cztery języki, które faktycznie sprzedają.

Zasada: tłumacz wyjaśnienie, zachowaj nazwę

Nazwa dania to często nazwa własna. Pulpo a la gallega nie zamienia się w „ośmiornicę galicyjską”, tak jak Wiener Schnitzel nie zamienia się w „kotlet wiedeński” na niemieckiej karcie. Gość, który zna danie, szuka oryginalnej nazwy; ten, który go nie zna, potrzebuje opisu poniżej.

Działający schemat brzmi więc: nazwa w oryginale, opis w języku gościa.

OryginałWyjście maszynoweTo, co działa
Pulpo a la gallegaOśmiornica galicyjskaPulpo a la gallega — ośmiornica z papryką, oliwą i ziemniakami
Tortilla españolaOmlet hiszpańskiTortilla española — gruby omlet ziemniaczano-cebulowy
Vitello tonnatoCielęcina tuńczykVitello tonnato — zimna cielęcina w sosie z tuńczyka i kaparów
Pierogi ruskieRussian dumplingsPierogi ruskie — pierogi z ziemniakami i twarogiem
Pa amb tomàquetChleb z pomidoremPa amb tomàquet — pieczywo natarte pomidorem i oliwą

„Cielęcina tuńczyk” to prawdziwe tłumaczenie maszynowe vitello tonnato i sprawia, że danie brzmi jak pomyłka. „Russian dumplings” jest gorsze niż błędne: danie jest polskie, a nazwa odsyła do Rusi Czerwonej, nie do Rosji — i to generuje reklamację, zanim wygeneruje zamówienie.

Cztery części karty i jak potraktować każdą

CzęśćPodejście
Nazwa daniaZachowaj oryginał; przy alfabetach niełacińskich transliteruj
OpisTłumacz w całości — to tu się sprzedaje
Składniki i alergenyTłumacz precyzyjnie; dokładność bije elegancję
Nagłówki kategoriiTłumacz (Przystawki, Dania główne, Desery)
Ceny i jednostkiNigdy nie ruszaj liczby; dostosuj format (1,50 € wobec €1.50)

Błędy, które kosztują cię zamówienia

  • Dosłowne tłumaczenie miar. Hiszpańska *ración* to nie „racja”. Użyj porcji albo wyjaśnij wielkość.
  • Zgubienie sposobu przyrządzenia. *A la plancha*, *al horno* i *frito* w niechlujnym tłumaczeniu stają się po prostu „przygotowane”, a gość przestaje odróżniać dania.
  • Zdrobnienia brzmiące dziecinnie. *Bocadillito* jest urocze po hiszpańsku, dziwne po polsku. Tłumacz sens, nie przyrostek.
  • Zgubienie alergenu. Jeśli opis wspomina anchois, a tłumaczenie mówi „aromatyczny sos”, usunąłeś informację bezpieczeństwa.
  • Złe tłumaczenie kawałków mięsa. Terminy rzeźnicze nie przechodzą jeden do jednego między krajami. *Entrecot*, *solomillo*, *presa* i *secreto* wymagają krótkiego opisu, a nie jednowyrazowego odpowiednika.
  • Tłumaczenie nazwy własnej restauracji. To marka. Zostaw ją.

Które języki naprawdę się opłacają

Nie zgaduj — sprawdź, skąd przyjeżdżają twoi goście. Powie ci to system rezerwacji, kraj wydania kart na terminalu i język telefonu tych, którzy skanują twój kod QR. W większości europejskich miejsc turystycznych uczciwa odpowiedź to angielski plus dwa, a te dwa to zwykle niemiecki, francuski albo język tych, którzy mają bezpośredni lot.

Źle przetłumaczony język ma realny koszt. Niemiecki gość czytający koślawą niemiecką kartę wyciąga z tego wniosek o kuchni. Jeśli nie możesz sprawdzić danego języka, angielski jest bezpieczniejszy niż kiepska wersja jego własnego.

Dlaczego na papierze to drogo, a cyfrowo nie

Na papierze cztery języki to cztery nakłady, cztery komplety do przechowania i czterokrotny koszt przedruku przy każdej zmianie ceny. W praktyce lokale drukują dwa języki, resztę zostawiają nieaktualną, a turystom podają angielską wersję z przeprosinami.

Cyfrowe menu odwraca sytuację. Telefon gościa i tak ogłasza swój język, więc karta otwiera się we właściwym bez niczyjego wyboru. IQ Rest tłumaczy kartę automatycznie, a ponieważ tłumaczenia są przypięte do pozycji, jedna zmiana ceny zmienia ją we wszystkich językach. Dodanie piątego języka nic nie kosztuje i nie wymaga przedruku.

Proces, który się broni

  1. Najpierw napisz porządnie kartę źródłową. Mętny tekst źródłowy daje mętne tłumaczenia we wszystkich językach naraz.
  2. Daj każdemu daniu jednolinijkowy opis, także w oryginale. Miejscowi goście też go chcą.
  3. Pozwól systemowi przetłumaczyć wszystko, a potem poproś native speakera o przeczytanie 20 najlepiej sprzedających się pozycji. Dwadzieścia pozycji to czyjaś kawa czasu, a wyłapuje niemal wszystkie żenujące wpadki.
  4. Zablokuj nazwy dań, żeby nie były tłumaczone ponownie przy kolejnej edycji.
  5. Osobno sprawdź brzmienie alergenów w każdym języku — to jedyne miejsce, gdzie niezgrabne zdanie jest problemem bezpieczeństwa, a nie stylu.
💡 Poproś kogoś ze swojego zespołu, kto zna ten język, żeby przeczytał kartę na głos. Czytanie na głos wyłapuje nienaturalne sformułowania znacznie szybciej niż czytanie po cichu.

Jedna karta, wszystkie języki

IQ Rest tłumaczy twoją kartę automatycznie i otwiera ją w języku gościa. Zmień cenę raz, a zaktualizują się wszystkie języki. 14 dni za darmo.

Zobacz tłumaczenie automatyczne

Najczęstsze pytania

Czy tłumaczyć nazwy dań?

Co do zasady nie. Zachowaj oryginalną nazwę i dodaj pod nią przetłumaczony opis. Gość szukający dania zna je pod prawdziwą nazwą.

Czy tłumaczenie maszynowe wystarczy do karty?

Do opisów i nagłówków kategorii zwykle tak. Nazwy dań, kawałki mięsa i brzmienie alergenów niech sprawdzi native speaker — przy typowej karcie to jakieś dwadzieścia minut.

Ile języków powinna mieć karta?

Angielski plus dwie narodowości, które naprawdę widzisz najczęściej. Sprawdź dane rezerwacyjne zamiast zgadywać; cyfrowe menu nie kosztuje nic za dodatkowy język, więc granicą jest to, ile jesteś w stanie sprawdzić.

Skąd gość dostaje właściwy język?

Cyfrowe menu odczytuje ustawienie języka telefonu i w nim się otwiera, z przełącznikiem dla tych, którzy chcą inny. Nikt nie musi prosić o kartę po angielsku.

A alfabety niełacińskie, jak japoński albo arabski?

Ta sama zasada plus transliteracja: zachowaj oryginalną nazwę, transliteruj ją, żeby gość mógł ją wymówić przy zamawianiu, a potem opisz w jego języku.

Więcej z bloga

Gotowe w 10 minut. 14 dni pełnego dostępu.

Bez podawania karty, zrezygnuj w dowolnej chwili. Wybrało nas {count} lokali. Wystarczy adres e-mail.